Ten dzień powstał z inicjatywy Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Łuszczycy w 2004 roku, aby przerwać milczenie wokół choroby dotykającej około 125 milionów ludzi na świecie. Łuszczyca to przewlekłe schorzenie autoimmunologiczne, które powoduje przyspieszony podział komórek skóry, prowadząc do powstawania charakterystycznych srebrnych łusek i czerwonych plam.
Choć może wydawać się "tylko" problemem skórnym, łuszczyca często pociąga za sobą poważne konsekwencje psychologiczne i społeczne. Pacjenci borykają się ze stygmatyzacją, unikaniem kontaktów społecznych, a nawet depresją. Dodatkowo schorzenie często współwystępuje z innymi chorobami, takimi jak cukrzyca czy choroby serca.
W tym dniu organizacje medyczne, fundacje i grupy wsparcia prowadzą kampanie edukacyjne, wykłady i bezpłatne badania. Charakterystycznym symbolem jest fioletowa wstążka, a budynki na całym świecie podświetlane są na fioletowo. Social media wypełniają się hashtagami #WorldPsoriasisDay, gdzie pacjenci dzielą się swoimi historiami.
Ciekawostką jest fakt, że łuszczyca dotykała już starożytnych – opisywali ją Hipokrates i Arystoteles, choć często mylono ją z trądem, co przyczyniało się do społecznego wykluczenia chorych.