To święto zostało wymyślone w 1991 roku przez Narodowe Muzeum Musztardy w Middleton w stanie Wisconsin, które postanowiło uhonorować jeden z najstarszych dodatków kulinarnych świata. Datę ustalono na pierwszą sobotę sierpnia, idealnie wpisując się w sezon grillowy, gdy musztarda króluje na amerykańskich podwórkach.
Historia musztardy sięga starożytnego Egiptu i Rzymu, gdzie nasiona gorczycy ceniono zarówno jako przyprawę, jak i lekarstwo. Dziś istnieje ponad 40 odmian tego żółtego cudu - od łagodnej amerykańskiej po piekielnie ostrą angielską, od słodkiej bawarskiej po aromatyczną dijon. Francuzi mają nawet powiedzenie: "Nie ma dobrego jedzenia bez dobrej musztardy".
W Dzień Musztardy muzeum organizuje festiwal z degustacjami, konkursami jedzenia hot dogów i paradą kostiumów inspirowanych przyprawami. Wydarzenie przyciąga tysiące miłośników kulinarnych dziwactw, którzy mogą spróbować musztardy o smaku czekolady, wina czy nawet piwa.
Ciekawostka: Amerykanie zużywają rocznie około 700 milionów funtów musztardy, co czyni ją trzecią najpopularniejszą przyprawą po soli i pieprzu. Święto rozprzestrzeniło się poza Stany Zjednoczone, inspirując festiwale musztardy w Niemczech, Francji i Kanadzie.