To święto narodziło się z prostej obserwacji: w dobie globalizacji ludzie coraz rzadziej znają swoich najbliższych sąsiadów. Europejski Dzień Sąsiada został zainicjowany w 2000 roku przez francuską organizację Paris d'Amis, a błyskawicznie rozprzestrzenił się po całej Europie i świecie.
Główną ideą jest przełamanie barier między ludźmi mieszkającymi obok siebie. Wystarczy zorganizować wspólny piknik na podwórku, herbatkę w parku czy zwykłe spotkanie przed blokiem. Niektórzy organizują wymianę domowych wypieków, inne wspólne sprzątanie okolicy lub warsztaty dla dzieci.
Święto nie wymaga budżetu ani skomplikowanej logistyki – wystarczy dobra wola i odrobina inicjatywy. W Polsce zyskuje coraz większą popularność, szczególnie w większych miastach, gdzie anonimowość stała się normą.
Komisja Europejska oficjalnie wspiera tę inicjatywę, uznając ją za największe święto społeczności lokalnych w Europie. W niektórych krajach uczestniczy już ponad milion mieszkańców rocznie. Ciekawostką jest fakt, że najaktywniej świętują Francuzi – organizują nawet wspólne śniadania na balkonach czy w oknach naprzeciwko siebie.
Dzień Sąsiada przypomina, że prawdziwe bezpieczeństwo i szczęście buduje się na małą skalę, zaczynając od własnej ulicy.