Ten dzień został ustanowiony w 2011 roku przez psychologa Felicię Berrigan jako odpowiedź na społeczną presję ciągłej towarzyskości. Data 2 stycznia została wybrana nieprzypadkowo – to moment, gdy introwertycy mogą w końcu odetchnąć po sylwestrowych celebracjach i noworocznych spotkaniach rodzinnych.
Międzynarodowy Dzień Introwertyka ma na celu zwiększenie świadomości na temat różnic temperamentowych i pokazanie, że introwersja to naturalna cecha osobowości, a nie wada wymagająca "naprawy". Według badań około 25-40% populacji to introwertycy, którzy czerpią energię z samotności i głębszych, mniej licznych relacji.
Obchody tego święta są z natury rzeczy ciche i kameralne. Introwertycy świętują najczęściej w zaciszu domowym – czytając książki, oglądając filmy, tworząc lub po prostu delektując się ciszą. Niektórzy organizują małe spotkania z najbliższymi przyjaciółmi, inni całkowicie odcinają się od mediów społecznościowych.
Ciekawostką jest, że wiele znanych osobistości to introwertycy – Einstein, Bill Gates, czy J.K. Rowling. Dzień ten przypomina, że świat potrzebuje zarówno introwertyków, jak i ekstrawertyków, a różnorodność temperamentów to siła, nie słabość społeczeństwa.