To święto przypomina jedną z najbardziej niezwykłych postaci wczesnego chrześcijaństwa. Szymon Słupnik, żyjący w V wieku, rozpoczął swoją duchową wędrówkę jako zwykły mnich w klasztorze, ale jego pragnienie doskonałości religijnej zaprowadziło go na zupełnie niezwykłą ścieżkę.
Około 423 roku, w wieku trzydziestu trzech lat, Szymon podjął decyzję, która zdumiewa nawet współczesnych. Wzniósł kamienny słup niedaleko Antiochii i zamieszkał na jego szczycie na niewielkiej platformie. Przez kolejne dekady stopniowo podwyższał swoją "mieszkalną wieżę" – od początkowych trzech metrów aż do osiemnastu metrów wysokości.
Na tej kamiennej kolumnie spędził prawie czterdzieści lat, modląc się, pościąc i nauczając tłumy pielgrzymów, którzy przybywali z całego świata. Jego niezwykły sposób życia przyciągał nie tylko wiernych, ale także władców i uczonych tamtej epoki. Szymon nie tylko przetrwał ekstremalne warunki atmosferyczne, ale także stał się wpływowym doradcą duchowym i mediatorem w sporach politycznych.
Po śmierci w 459 roku jego grób stał się miejscem kultu, a forma ascezy, którą zapoczątkował, znalazła naśladowców zwanych stylitami.