Ten dzień powstał jako nieformalna odpowiedź na rosnącą liczbę absurdalnych przepisów, decyzji i sytuacji, które trudno wytłumaczyć logiką. Choć nie ma jednej oficjalnej organizacji stojącej za jego obchodami, idea szybko rozprzestrzeniła się w internecie i zyskała zwolenników na całym świecie - co samo w sobie jest dowodem, że zdrowy rozsądek wciąż jest w cenie.
Święto to skłania do refleksji nad tym, jak często ignorujemy proste, logiczne rozwiązania na rzecz skomplikowanych procedur, biurokratycznych labiryntów czy decyzji podejmowanych bez chwili zastanowienia. To symboliczne wezwanie do zatrzymania się i zadania sobie pytania: „czy to naprawdę ma sens?".
Obchody mają charakter głównie symboliczny – ludzie dzielą się w mediach społecznościowych przykładami zdrowego rozsądku w działaniu, ale też anegdotami o jego spektakularnym braku. Organizacje pozarządowe i edukacyjne korzystają z tego dnia, by promować krytyczne myślenie i świadome podejmowanie decyzji.
Ciekawostką jest to, że mimo iż zdrowy rozsądek wydaje się czymś powszechnym, psycholodzy wskazują, że jest on mocno uwarunkowany kulturowo – to, co jest oczywiste w jednym społeczeństwie, w innym może wydawać się kompletnie nieracjonalne. Być może właśnie dlatego świat potrzebuje jednego dnia w roku, by wspólnie przypomnieć sobie o tej niedocenianej umiejętności.