To święto przypomina historię młodego mistyka, którego krótkie życie odcisnęło trwały ślad na religijnej mapie Italii. Marek Marconi, urodzony w 1480 roku, już w dzieciństwie był zafascynowany przykładem dwóch pustelników z zakonu hieronimitów, którzy prowadzili ascetyczne życie w okolicach jego rodzinnej miejscowości.
Pociągnięty ich duchową postawą, w wieku zaledwie szesnastu lat wstąpił do klasztoru świętego Mateusza w Migliarino. Tam rozwijał swoje powołanie, prawdopodobnie przyjmując w późniejszym czasie święcenia kapłańskie. Młody zakonnik szybko zyskał opinię człowieka wyjątkowo pobożnego, a także obdarzonego darem przepowiadania przyszłości.
Życie Marka zakończyło się przedwcześnie - zmarł 24 lutego w Mantui, mając zaledwie trzydzieści lat. Jego grób natychmiast stał się miejscem pielgrzymek, a mieszkańcy regionu spontanicznie zaczęli czcić go jako błogosławionego.
Przez wieki kult Marconiego rozwijał się nieoficjalnie, aż w końcu biskup Mantui, Józef Sarto, podjął starania o formalne uznanie jego świętości. Kiedy Sarto został papieżem Piusem X, w 1906 roku oficjalnie zatwierdził kult tego niezwykłego młodzieńca, który w tak krótkim czasie zdołał wywrzeć tak głębokie wrażenie na współczesnych.