To święto to jeden z najważniejszych dni w kalendarzu Republiki Dominikańskiej, upamiętniający dramatyczny moment 27 lutego 1844 roku, kiedy kraj ostatecznie uwolnił się spod okupacji Haiti. Historia tej niepodległości to prawdziwa saga pełna zwrotów akcji, godna najlepszych powieści przygodowych.
Wyspa Hispaniola od wieków była areną konfliktów. Po hiszpańskim podboju w 1492 roku, rewolucja haitańska z 1804 roku zmieniła układ sił w regionie. Gdy Dominikanie po raz pierwszy ogłosili niepodległość od Hiszpanii w 1821 roku, ich wolność trwała zaledwie dziewięć tygodni - Haiti błyskawicznie zajęło całą wyspę, rozpoczynając 22-letnią okupację.
Kluczową rolę w walce o wolność odegrało tajne stowarzyszenie La Trinitaria, założone przez przyszłego ojca niepodległości, Juana Pablo Duarte. Ci konspiratorzy przez lata planowali powstanie, które w końcu wybuchło tego pamiętnego dnia w 1844 roku.
Paradoksalnie, gdy w 1861 roku Dominikana ponownie znalazła się pod panowaniem hiszpańskim, to właśnie Haiti - dawny okupant - pomogło w Wojnie Restauracyjnej, która w 1865 roku na stałe przywróciła niepodległość.
Dziś obchody trwają przez cały luty, łącząc się z karnawałem w eksplozję kolorów, muzyki i narodowej dumy.