Ten dzień narodził się z potrzeby zwrócenia uwagi na problem, który długo pozostawał w cieniu. Choroby serca to główna przyczyna zgonów kobiet na świecie, jednak przez dziesięciolecia były postrzegane jako "męska sprawa". Pierwsze inicjatywy związane z czerwonym kolorem jako symbolem walki z chorobami serca pojawiły się w Stanach Zjednoczonych na początku XXI wieku.
Czerwień została wybrana nieprzypadkowo – to kolor krwi, życia i energii. W tym dniu ludzie na całym świecie zakładają czerwone koszule, sukienki, krawaty czy chustki, tworząc żywy symbol solidarności. Biura zamieniają się w morza czerwieni, a media społecznościowe zapełniają się zdjęciami z hashtagiem #WearRedDay.
Inicjatywa wykracza jednak daleko poza symbolikę kolorystyczną. W szpitalach organizowane są bezpłatne badania, w szkołach prowadzone lekcje o zdrowym stylu życia, a firmy sponsorują kampanie edukacyjne. Statystyki są alarmujące – co roku na choroby serca umiera więcej kobiet niż na wszystkie rodzaje nowotworów łącznie.
Ciekawostka: badania pokazują, że objawy zawału u kobiet często różnią się od "klasycznych" męskich symptomów, co prowadzi do opóźnionej diagnozy. Kobiety częściej odczuwają ból w szczęce, ramionach czy plecach zamiast typowego bólu w klatce piersiowej.