Ten dzień powstał z prostego założenia - czasami nawet najbardziej sumienni pracownicy potrzebują chwili regeneracji w środku dnia. Światowy Dzień Drzemki w Pracy został ustanowiony w 1999 roku przez Williama Anthony'ego, profesora Uniwersytetu w Bostonie, który zauważył, że krótka drzemka może znacząco poprawić produktywność i kreatywność.
Naukowcy potwierdzają, że 15-30 minutowy sen w godzinach popołudniowych pomaga zresetować mózg, poprawia koncentrację i zmniejsza stres. W niektórych krajach, jak Hiszpania czy Grecja, siesta to niemal święta tradycja, a coraz więcej nowoczesnych firm wprowadza "nap rooms" - specjalne pomieszczenia do drzemki.
Obchodzenie tego święta wymaga jednak dyskrecji i rozwagi. Idealna drzemka powinna trwać maksymalnie pół godziny, by nie wpaść w fazę głębokiego snu, po której budzenie staje się męczarnią. Najlepsze efekty przynosi drzemka między 13:00 a 15:00, kiedy naturalnie spada poziom energii.
Ciekawostka: Salvador Dalí słynął z "mikro-drzemek" z kluczem w dłoni - gdy zasnął na dobre, klucz wypadał i budził go brzękiem. Choć nie wszyscy mają luksus własnego atelier, wiele osób odkrywa, że nawet krótki odpoczynek przy biurku może zdziałać cuda.