Ten dzień powstał w 1993 roku z inicjatywy francuskiej Konfederacji Narodowej Piekarstwa i Ciastkarstwa, by uhonorować tradycyjne rzemiosło piekarskie i kultywować przywiązanie do świeżego, wysokiej jakości chleba. 21 marca wybrano nieprzypadkowo – to pierwszy dzień wiosny, symbolizujący odrodzenie i nowe życie.
Francuzi traktują chleb niemal jak świętość. Baguette, będąca symbolem kraju, musi spełniać ścisłe kryteria: może zawierać jedynie mąkę pszenną, wodę, sól i drożdże, a jej waga nie może przekroczyć 300 gramów. W 2022 roku UNESCO wpisało francuskie piekarstwo na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości.
W Dzień Francuskiego Chleba piekarnie organizują degustacje, warsztaty i pokazy pieczenia. Miasta francuskie często urządzają festiwale, gdzie można skosztować regionalnych specjałów, od prowansalskich fougasse po alzackie kougelhopf. Tradycja nakazuje, by pierwszą kromkę świeżej baguette zjeść jeszcze w drodze z piekarni do domu.
Ciekawostką jest fakt, że przeciętny Francuz zjada rocznie około 58 kilogramów chleba, choć jeszcze w latach 50. było to ponad 100 kilogramów. Mimo zmian w nawykach żywieniowych, chleb pozostaje fundamentem francuskiej kultury kulinarnej.