Ten dzień narodził się z frustracji redaktorów, nauczycieli i wszystkich, którzy na co dzień walczą z błędami w tekstach. Dzień Korekty przypomina, że nawet najlepsi pisarze potrzebują drugiego spojrzenia na swoje dzieła.
W erze szybkiej komunikacji cyfrowej literówki stały się niemal epidemią. Autocorrect czasem więcej szkodzi niż pomaga, zamieniając "kochanie" w "kochanie" – ups, to akurat wyszło dobrze! Ale ile razy "dziękuję" zamieniło się w "dziekuje" albo "może" w "morze"?
Święto obchodowane jest przez dokładne sprawdzanie każdego napisanego słowa. Firmy organizują konkursy na najśmieszniejszą literówkę roku, bibliotekarze przygotowują warsztaty pisania, a media społecznościowe wypełniają się postami o gramatycznych wpadkach.
Ciekawostka: najdroższy błąd ortograficzny w historii to literówka w nazwie znaczka pocztowego z 1918 roku – "Inverted Jenny" kosztuje dziś miliony dolarów. Z kolei w 1962 roku NASA straciła sondę kosmiczną z powodu błędu w kodzie – brakujący łącznik spowodował katastrofę wartą 80 milionów dolarów.
Dzień Korekty dowodzi, że małe szczegóły mają ogromne znaczenie, a dokładność nigdy nie wychodzi z mody.