Ten dzień powstał w 1984 roku z inicjatywy prezydenta Ronalda Reagana, który chciał uhonorować amerykański przemysł mleczarski oraz jeden z najbardziej uwielbianych deserów na świecie. Reagan, sam wielki miłośnik lodów, wybrał lipiec nieprzypadkowo – to miesiąc, gdy spożycie lodów osiąga szczyt.
Historia lodów sięga starożytnej Persji i Chin, gdzie mieszano śnieg z owocami. Nowoczesne lody, jakie znamy dzisiaj, powstały w XVII wieku we Włoszech, skąd trafiły do Ameryki wraz z imigrantami. Pierwszy patent na maszynę do lodów w USA zarejestrowano w 1843 roku.
Amerykanie obchodzą ten dzień z prawdziwym rozmachem. Lodziarnie oferują specjalne promocje, organizowane są festiwale smaków, a rodziny urządzają "ice cream parties" na podwórkach. Wiele miast organizuje konkursy jedzenia lodów na czas czy tworzenia najdziwniejszych smaków.
Ciekawostką jest fakt, że przeciętny Amerykanin zjada rocznie około 20 litrów lodów, co czyni USA światowym liderem konsumpcji. Najpopularniejszym smakiem pozostaje wanilia, mimo że dostępnych jest ponad tysiąc różnych wariantów – od klasycznych po egzotyczne kombinacje jak lawenda z miodem czy bacon z syropem klonowym.