To święto powstało w 1976 roku z inicjatywy Deana R. Campbella, założyciela organizacji Lefthanders International, jako odpowiedź na potrzeby około 10-13% populacji świata, która w prawostronnym społeczeństwie napotyka codzienne wyzwania.
Osoby leworęczne przez wieki spotykały się z uprzedzeniami - sama nazwa "sinister" pochodzi od łacińskiego określenia lewej strony i oznacza "złowrogi". Na szczęście czasy średniowiecza, gdy zmuszano dzieci do pisania prawą ręką, należą już do przeszłości. Dziś wiemy, że leworęczność to naturalna cecha neurologiczna związana z dominacją prawej półkuli mózgu.
Międzynarodowy Dzień Osób Leworęcznych służy zwiększaniu świadomości na temat codziennych trudności tej grupy - od nożyczek i otwieraczy po klawiaturę komputera czy spiralne zeszyty. W tym dniu organizacje na całym świecie przeprowadzają kampanie edukacyjne, a niektóre firmy prezentują produkty dostosowane do potrzeb leworęcznych.
Ciekawostka: wśród osób leworęcznych znajdziemy wielu geniuszy - od Leonarda da Vinci przez Alberta Einsteina po Billa Gatesa. Statystycznie osoby leworęczne częściej wykazują zdolności artystyczne i matematyczne, co może wynikać z odmiennej organizacji pracy mózgu.