Ten dzień powstał z inicjatywy organizacji medycznych, które zauważyły rosnący problem chorób żołądkowych w społeczeństwach rozwiniętych. Współczesny styl życia, stres, nieprawidłowa dieta i nadużywanie leków przeciwbólowych przyczyniły się do wzrostu zachorowań na wrzody żołądka, refluks czy zespół jelita drażliwego.
Światowy Dzień Choroby Żołądkowej koncentruje się na edukacji społecznej dotyczącej rozpoznawania wczesnych objawów. Bóle brzucha, nudności, zgaga czy niestrawność często bagatelizowane przez pacjentów, mogą sygnalizować poważniejsze problemy. Dzień ten promuje regularne badania profilaktyczne i konsultacje gastroenterologiczne.
Obchody obejmują kampanie informacyjne prowadzone przez szpitale, kliniki i organizacje zdrowotne. Lekarze organizują bezpłatne konsultacje, wykłady o zdrowej diecie oraz warsztaty dotyczące technik radzenia sobie ze stresem. W mediach społecznościowych pojawiają się infografiki z poradami żywieniowymi.
Ciekawostką jest fakt, że żołądek produkuje około dwóch litrów soku żołądkowego dziennie, a jego kwasowość jest na tyle silna, że mogłaby rozpuścić metal. Paradoksalnie, największym wrogiem tego wytrzymałego narządu okazuje się współczesny tryb życia, który dzień po dniu go nadwyręża.