Ten dzień narodził się z bardzo praktycznego problemu - Kevin Zaborney z Michigan zauważył w 1986 roku, że między świętami Bożego Narodzenia a Walentynkami rozciąga się szczególnie ponury okres. Amerykanie, jego zdaniem, za bardzo wstydzili się okazywać uczucia publicznie, więc postanowił to zmienić jednym prostym gestem.
Międzynarodowy Dzień Przytulania to celebracja mocy dotyku, która wykracza daleko poza sentymentalne hasła. Nauka potwierdza, że przytulanie uwalnia oksytocynę - hormon szczęścia, obniża poziom kortyzolu odpowiedzialnego za stres i może nawet wzmacniać system immunologiczny. Wystarczy 20-sekundowy uścisk, by organizm zaczął produkować te korzystne substancje.
Święto rozprzestrzeniło się po całym świecie, przyjmując różne formy - od oficjalnych akcji w szkołach i biurach, przez "darmowe przytulanie" na ulicach, po wirtualne uściski w mediach społecznościowych. W Japonii, gdzie kontakt fizyczny w miejscach publicznych jest kulturowo ograniczony, powstały specjalne kawiarnie oferujące profesjonalne przytulanie.
Organizatorzy podkreślają jednak najważniejszą zasadę: zgoda jest podstawą. Nie każdy czuje się komfortowo z bliskością fizyczną, a szanowanie granic osobistych to fundament prawdziwej troski o innych.