Ten dzień powstał z inicjatywy UNESCO i został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2013 roku, w odpowiedzi na niepokojącą skalę przemocy wobec dziennikarzy na całym świecie. Data nawiązuje do zamachu bombowego z 2004 roku w Mali, w którym zginęło dwóch francuskich reporterów pracujących dla Radio France Internationale.
Statystyki są alarmujące: zdecydowana większość sprawców zabójstw dziennikarzy nigdy nie staje przed sądem. UNESCO szacuje, że bezkarność w takich przypadkach sięga ponad 90 procent, co tworzy klimat strachu i autocenzury wśród osób zajmujących się dziennikarstwem śledczym, zwłaszcza w regionach ogarniętych konfliktami lub rządzonych przez autorytarne reżimy.
Obchody skupiają się na uświadamianiu rządów i społeczeństw o konieczności pociągania sprawców do odpowiedzialności. Organizacje takie jak Reporterzy bez Granic czy Komitet Ochrony Dziennikarzy publikują raporty, organizują konferencje i wywierają presję dyplomatyczną na państwa, które ignorują zbrodnie wobec przedstawicieli mediów.
Ciekawostką jest fakt, że większość ofiar to nie zagraniczni korespondenci wojenni, lecz lokalni dziennikarze relacjonujący korupcję, handel narkotykami czy przestępczość zorganizowaną we własnych krajach. Ich praca bywa dosłownie śmiertelnie niebezpieczna, a ich nazwiska rzadko trafiają na pierwsze strony gazet.