Święto to wyrasta z przekonania, że zabawa nie jest wyłącznie domeną dzieci - to fundamentalna potrzeba każdego człowieka, niezależnie od wieku. Inicjatywę zapoczątkowały organizacje zajmujące się dobrostanem psychicznym, które zauważyły, że współczesny świat zbyt poważnie traktuje produktywność, zapominając o znaczeniu radości i swobodnej aktywności.
Badania naukowe potwierdzają, że regularna zabawa obniża poziom kortyzolu, poprawia zdolności poznawcze i wzmacnia relacje społeczne. Nie chodzi tu o zorganizowane gry z regulaminem, lecz o spontaniczne, bezcelowe działanie dla samej przyjemności działania.
Tego dnia parki wypełniają się ludźmi puszczającymi latawce, biurowe przerwy zamieniają się w turnieje planszówek, a dorośli bez wstydu sięgają po kredki lub klocki. W wielu miastach organizowane są festyny i strefy gier plenerowych dostępne dla wszystkich.
Ciekawostka: angielskie słowo play obejmuje zarówno zabawę, jak i grę teatralną czy grę na instrumencie - co pokazuje, jak głęboko twórczość i radość są ze sobą powiązane. Psycholog Stuart Brown poświęcił dekady badań udowodnieniu, że pozbawienie zabawy prowadzi do poważnych zaburzeń emocjonalnych. Najlepszym sposobem na uczczenie tego dnia jest po prostu zrobienie czegoś bez konkretnego celu - tylko dlatego, że sprawia przyjemność.