Ten dzień to hołd złożony jednemu z najstarszych zawodów świata – rybołówstwu. Dzień Rybaka, obchodzony 29 czerwca, ma swoje korzenie w czasach PRL-u, kiedy przejęto tę tradycję z Związku Radzieckiego, gdzie święto ustanowiono w 1968 roku. Choć mogłoby się wydawać, że to import z Wschodu, tradycja ta doskonale wpisała się w polską kulturę nadmorską i rzeczną.
Współcześnie najpiękniej Dzień Rybaka obchodzi się w nadmorskich miejscowościach – Świnoujściu, Dziwnowie, Łebie czy Helu. Tradycyjnie rozpoczyna się mszą świętą w intencji ludzi morza, po której następuje uroczyste poświęcenie łodzi rybackich. Kapłan błogosławi kutry, by chroniły swoich właścicieli przed sztormami i zapewniały obfite połowy.
Popołudnie wypełniają festyny z degustacją świeżych ryb, koncerty szant i warsztaty wiązania węzłów żeglarskich. Nie brakuje konkursów na największą rybę czy opowieści o legendarnych połowach.
Ciekawostką jest fakt, że podobne święto obchodzi się w Islandii już od 1938 roku, a więc znacznie wcześniej niż w krajach socjalistycznych. To pokazuje, jak uniwersalna jest potrzeba uhonorowania tej ciężkiej, pełnej ryzyka profesji, która od wieków karmi społeczeństwa.