Ten dzień stanowi dowcipną refleksję nad współczesną inflacją świąt i dni tematycznych. Światowy Dzień Bezsensownych Świąt powstał jako ironiczny komentarz do tego, jak w kalendarzu pojawiają się coraz to nowe, często dziwaczne obchody – od Dnia Tosta po Międzynarodowy Dzień Chodzenia Tyłem.
Święto to zwraca uwagę na paradoks naszych czasów: podczas gdy istnieją dni poświęcone praktycznie wszystkiemu, od poważnych kwestii społecznych po całkowicie absurdalne zjawiska, rzeczywiste znaczenie wielu z nich zostaje rozmyte. To jakby kalendarzowy odpowiednik przeładowanego menu restauracyjnego – im więcej opcji, tym trudniej wybrać coś naprawdę wartościowego.
Obchody tego dnia polegają głównie na humorystycznym podejściu do całego zjawiska. Ludzie dzielą się w mediach społecznościowych przykładami najbardziej kuriozalnych świąt, jakie znaleźli, lub wymyślają własne absurdalne dni tematyczne. Niektórzy organizują "anty-obchody" – świętują przez kompletne ignorowanie wszystkich innych świąt tego dnia.
Ciekawostką jest fakt, że samo to święto również można uznać za bezsensowne, co czyni je doskonale samoświadomym przykładem tego, co krytykuje. To meta-święto, które istnieje po to, by kwestionować sens swojego własnego istnienia.