To święto powstało w 2001 roku z inicjatywy artysty Matthewa Morna, który chciał uczcić jeden z najbardziej kontrowersyjnych materiałów dekoracyjnych na świecie. Brokat, znany już w starożytnym Egipcie, gdzie używano go do ozdabiania mumii i przedmiotów grobowych, przez wieki towarzyszył ludziom w najważniejszych momentach życia.
Święto Brokatu to dzień, kiedy miłośnicy tego błyszczącego dodatku mogą bez skrępowania obsypać nim wszystko dookoła. W tym dniu organizowane są warsztaty artystyczne, pokazy makijażu, a nawet "brokatowe biegi", gdzie uczestnicy przemierzają trasę w chmurach kolorowego pyłu. Niektóre kawiarnie serwują napoje z jadalnym brokatem, a sklepy oferują specjalne promocje na wszystko, co błyszczy.
Ciekawostką jest fakt, że brokat pozostaje praktycznie niezniszczalny – mikroplastiki, z których powstaje nowoczesny brokat, mogą przetrwać tysiące lat. To sprawiło, że niektóre kraje wprowadzają zakazy jego używania ze względów ekologicznych. Niemniej jednak, biodegradowalne alternatywy z miki czy celulozy zyskują na popularności.
W Polsce święto zyskało uznanie wśród artystów i miłośników DIY, którzy 26 sierpnia przekształcają swoje domy w błyszczące galerie sztuki.