Ten dzień to prawdziwe święto dla miłośników jednego z najpopularniejszych dań street food na świecie. Światowy Dzień Kebaba narodził się w internecie, prawdopodobnie w Wielkiej Brytanii, ale szybko rozprzestrzenił się globalnie, stając się pretekstem do celebrowania aromatycznego mięsa z rożna.
Historia kebaba sięga X wieku i starożytnej Persji, gdzie wojownicy grillowali mięso na mieczach nad ogniskiem. Współczesną wersję street foodową zawdzięczamy tureckim imigrantom, którzy w latach 70. otworzyli pierwsze kebabownie w Berlinie, tworząc kultowego donera w chlebie pita.
W Polsce kebab osiągnął niemal status dania narodowego. Statystyki pokazują, że w lipcu zamówienia kebaba wzrastają nawet o 40%, a przeciętny Polak zjada go kilka razy w miesiącu. Popularne są różne odmiany: pikantna adana, aromatyczna urfa czy bogaty iskender podawany na talerzu z sosem pomidorowym.
Święto zachęca zarówno do odwiedzenia ulubionych kebabowni, jak i domowych eksperymentów kulinarnych. Media społecznościowe wypełniają się zdjęciami soczystych szaszłyków i kolorowych warzyw pod hashtagiem #WorldKebabDay. To doskonała okazja, żeby docenić połączenie smaków Bliskiego Wschodu z lokalną tradycją kulinarną.